Kupujemy używany samochód

Nie każdego stać na nowiutki samochód prosto z salonu. Najpopularniejszym sposobem na zostanie szczęśliwym posiadaczem auta jest kupienie go od dotychczasowego właściciela. Wiadomo, że nie będzie ono w stanie idealnym, ale wystarczającym, aby z niego korzystać. Udając się na giełdę lub przeglądając ogłoszenia w Internecie i prasie, zwracamy uwagę na kilka istotnych szczegółów. Nie chcemy przecież kupić kota w worku. Ważne jest to, czy samochód nie uczestniczył w wypadku. Sugerują to wszelkie wgięcia na karoserii. Zwróćmy też uwagę na wychodzącą rdzę. Bardzo ważny jest rocznik oraz przebieg. Pozwoli nam to ocenić, ile samochód już zniósł i czy jest sens kupować tak wyeksploatowany wóz. Świadczą o tym także przetarcia na drążku zmiany biegów oraz ślady na pedałach. Sprawdzamy także papiery, czy nie pochodzą z niewiadomego źródła. Przyszli kierowcy patrzą na termin ważności ubezpieczenia oraz przegląd. Ojcowie zwracają uwagę na to, ile osób zmieści się w samochodzie i czy łatwo zamontować tam fotelik dla dziecka. Podobno diabeł tkwi w szczegółach, więc nie żałujmy czasu na sprawdzenie wszystkiego, co nas interesuje. Nie oszukujmy się, że najważniejsza w tym wszystkim jest cena. Jeśli stwierdzimy, że całość zasługuje na to, aby zapłacić określoną kwotę, to staniemy się nowym właścicielem wozu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.