Homogenizacja ludzi na zakupach

Każdy jest inny – to zdanie bardzo często pojawia się na całym wszędzie, wciska się je dosłownie wszędzie. A tak naprawdę cały świat, a przede wszystkim rynek świadczy o tym, że właśnie nie, że raczej jest odwrotnie. Idąc na zakupy, każda z nas, właściwie nie tylko kobiety, poszukuje czegoś wyjątkowego, czegoś, co z pewnością będzie odzwierciedlało charakter i atrakcyjność. Tymczasem okazuje się po odwiedzeniu kilkunastu sklepów, że we wszystkich jest to samo, a odróżnia te sklepy jedynie to, że mają inną nazwę. Czy to jest rzeczywiście dbanie o to, żeby każdy był inny? Dokładnie to zjawisko widać właśnie na przykładzie zakupów, kiedy to człowiek nie zastanawia się za bardzo nad tym, co kupuje dopóki nie szuka czegoś nietypowego. Wtedy doświadcza rozczarowania, które przeraża. Ponieważ każdy zasadniczo ma na sobie coś, co ma jeszcze innych kilkanaście osób. To jest po prostu przerażające i nie da się tego ukryć. W takiej sytuacji walka o indywidualność schodzi na drugi plan i cóż… trzeba się pogodzić z porażką i ją zaakceptować. Ewentualnie zainteresować się tym, żeby jednak samemu szyć sobie ubrania, choć to z pewnością wymaga czasu i talentów, które trzeba jednak przyznać, nie każdy posiada.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.